W skał i gleczeru spadziste krawędzie...

Dusza się kąpie w lustrzanej zieleni,

A kry te białe, bez skazy i plamy,

Drzemią, jak śnieżne, uśpione łabędzie.

Szlakiem symplońskiej drogi

I

Szlakiem symplońskiej31 drogi,

po żwirów siwej wstędze,

Snującej się krawędzią

przepastnych, stromych ścian,