Upiór zwątpienia i widmo rozpaczy

Swą bezlitosną rozciągają pieczę

Nad owym sercem, co się w wir tej burzy,

Jak ptak w gradowe obłoki, zanurzy...

VII

Legie roboczych starły już swe moce,

Spiesząc na zagon nieuchwytnych rojeń;

Krew się polała, padły łzy sieroce,

A chwasty rosną na miejscu uznojeń

I tylko wiecznie ta gwiazda migoce,