Bo czas nie da trwać żadnej rzeczy w jednej mierze,

A jako wszytko niesie, tak zaś wszytko bierze.

Widziałem ja po ranu piękny kwiat przyjemny,

A widziałem zaś wieczór zwiędły i nikczemny.

I drzewa, które teraz odziały sie w liście,

Złupi z tego ubioru mroźnej zimy przyszcie.

W tymże prawie i człowiek, a w gorszym, bo kwiaty

I drzewa w rok wetują zawżdy swej utraty,

Odmładzając sie znowu; ale człowiekowi

Kiedy sie raz na twarzy zima postanowi64,