Dziś żak spokojny, jutro przypasany

Do miecza rycerz253 dziś miedzy dworzany

W pańskim pałacu, jutro zasię cichy

Ksiądz w kapitule254, tylko że nie z mnichy

W szarej kapicy a z dwojakim płatem255;

I to czemu nic256, jesliże opatem?

Taki był Proteus257, mieniąc się to w smoka,

To w deszcz, to w ogień, to w barwę obłoka.

Dalej co będzie? Srebrne w głowie nici,

A ja z tym trzymam, kto co w czas uchwyci.