Pawle, nie bądź tak wielkim panem do swej śmierci,

Byś mię kiedy znać nie miał, choć w tej niskiej sierci,

Bom ja tobie rad służył jeszcze w stanie mniejszym.

A choć to śmieszno będzie tym ludziom dworniejszym,

Ja szczęście tak szacuję, że ućciwym cnotom

Czynię cześć więtszą niżli bogatym klinotom.

A czemu? Bo pieniędzy i źli dostawają,

A z cnotą sami tylko dobrzy spółek mają.

A jeślibyśmy kłaniać pieniądzom się mieli,

Pewnie by tego po nas i Żydowie chcieli.