Drugi341

Mężu mój, o mój mężu, śmierć nielutościwa

Mnie smutną z tobą dzieli, a pod ziemię wzywa,

Do niskiej Prozerpiny ciemnego pokoja.

Bóg cię żegnaj, ja żywa i umarła twoja!

Nagrobek koniowi

Tym cię marmurem342 ućcił twój pan żałościwy

Pomniąc na twoję dzielność, Glinko białogrzywy!

A tyś był dobrze godzien, nie podlegwszy skazie,

Świecić na wielkim niebie przy lotnym Pegazie343.