Baczny, co dobrze, to na wirzch wykłada,
A co nie g’myśli, to pilnie przysiada.
Na frasownego
Nie frasuj się na sługi, żeć się pożarli;
Trzeźwi słudzy z trzeźwimi pany pomarli.
Na gospodarza
Posadziłeś mię wprawdzie nie nagorzej29,
Ale by trzeba mięsa dawać sporzej;
Przed tobą widzę półmisków niemało,
A mnie się ledwie polewki dostało.