Nie powiem o co, zgadniecie to sami68.

A iż stateczna69 była białagłowa70,

Nie wdawała się z gościem w długie słowa,

Ale mu z mężem do łaźniej kazała,

Aby mu swoję myśl rozumieć dała.

Wnidą do łaźniej, a gospodarz miły

Chodzi by w raju71, nie zakrywszy żyły72.

A słusznie, bo miał bindasz73 tak dostały,

Żeby był nie wlazł w żadne famurały74.

Gość poglądając dobrze żyw75, a ono76