Gościu, boć rzeką: „Bawisz się fraszkami.”
Do Hanny
Chybaby nie wiedziała, co znaczy twarz blada
I kiedy kto nie g’rzeczy, Hanno, odpowiada,
Często wzdycha, a rzadko kiedy się rozśmieje —
Tedy nie wiesz, że prze cię moje serce mdleje?
Do Jakuba
Że krótkie fraszki czynię, to, Jakubie, winisz?
Krótsze twoje nierówno, bo ich ty nie czynisz.