Ten rym niegładki, skąd byś serca mego

Frasunk poznała i myśl utrapioną,

Anno, twoimi słowy zawiedzioną,

Bom ustawicznie rachował godziny

A szukał twego mieszkania przyczyny127

Chciałem li czytać, tom nic nie rozumiał;

Chciałem li zagrać, tom począć nie umiał.

Na koniec wziąwszy we mdłą rękę piórko

Pisałem: „Ojca prawdziwego córko

Nieprawie słowna!” — a w tym mię sen zmorzył,