Żem jest i chcę być twój na czas wszelaki.
Do Marcina
Filozofi, co nad nas uszy lepsze mają,
O dziwnie wdzięcznych głosiech153 w niebie powiadają.
Którym ja, jako prostak, we wszem wiarę dawam,
Ale na twej muzyce, Marcinie154, przestawam.
Do Mikołaja Mieleckiego155
Na swe złeś mię upoił, mój dobry starosta,
Bo czegoś snać nie wiedział, toć opowiem sprosta.
Mnimasz ty, że ja tobie kłaniam się dlatego,