O tejże1

Jako ogień a woda różno siebie chodzą,

Tak miłość a powaga nigdy się nie zgodzą.

Dobrze by się nie kłaniać nieprzyjacielowi,

Ale tym sakiem Miłość już o płatne łowi2.

A im się kto chce mężniej popisać w tej mierze,

Tym więcej śmiechu na się i błazeństwa bierze.

A przedsię abo musim porzucić ten statek,

Abo nam (to rzecz pewna) szaleć na ostatek.

Telefów rozum3 chwalę i przy tym zostanę,