To wychowanie synom waszym dajcie;
A niech nie będą nazbyt pieszczonemi,
Niech przywykają spać na gołej ziemi.
A skoro który doroście swej miary,
Niechaj sie w polach ugania z Tatary,
Niech wzdycha żona mężnego tyranna,
Patrząc nań z murów, i dorosła panna.
Niestetyż, by ten najeznik tak młody
Nie popadł jakiej znakomitej szkody11,
Jesli gdzie na lwa nieborak ugodzi,