Pieśń IV12

W twardej kamiennej wieży i za troistemi

Drzwiami siedząc Danae nieprzełomionemi,

Pod strażą nieuspionych spartańskich złajników3,

Mogła wiecznie nie uznać4 nocnych wszeteczników,

By była z Akryzego Wenus nie szydziła,

Stróża zamknionej panny; bo ta obaczyła5,

Że Jowisz, w upominku złotym utajony,

Miał mieć bezpieczny przystęp i gmach otworzony6.

Złoto śrzodkiem janczarów zbrojnych pójdzie snadnie7,