W śmiech obrociwszy nasze płone7 rady,
Przywiódł był króla z dalekiej krainy,
Po którym wrychle miał usieść kto iny.
Gdzie ony złote góry nieprzebrane8?
Gdzie Gaszkonowie i wojska ubrane9?
W co poszły działa i nasze turnieje?
Wiatrem nadziane puknęły10 nadzieje.
Fortuna11 nawy na morzu sprawuje,
Fortuna w bitwach zwycięstwem szafuje;
Onej rakosze12 i sejmy słuchają;