Pieśń XII1

Muszę wyznać, bo sie już nie masz na co chować:

Nigdy bych był nie wierzył, bych tak miał żałować,

Tego zwłaszcza, co nigdy mym własnym nie było;

Po prawdzie mi nieprawie2 źle serce tuszyło3.

Aleciem barzo nagle wypadł z tej nadzieje,

A mojej sie przygodzie nieprzyjaciel śmieje.

Kto drugi ma bez prace, o co snadź4 dbał mało,

A mnie za me staranie złe szczęście5 potkało.

Samem swą własną ręką tę winnicę6 grodził,