Ale i sami macie nad sobą Pana,
Któremu kiedyżkolwiek z spraw swych uczynić
Poczet macie; trudnoż tam krzywemu wynić.
Nie bierze ten Pan darów ani sie pyta,
Jesli kto chłop czyli sie grofem4 poczyta;
W siermiędze5 li go widzi, w złotych li głowach6,
Jesli namniej przewinił, być mu w okowach.
Więc ja podobno7 z mniejszym niebezpieczeństwem
Grzeszę, bo sam sie tracę swym wszeteczeństwem8;
Przełożonych występki miasta zgubiły