Kiedy drzewo to ciepłu, to zimnu łaje.
Delfinowie swe morza ścieśnione czują,
Bowiem już i na wodzie zamki budują9:
Wszystka sie do roboty czeladź rzuciła
I sam pan, bo mu sie już ziemia sprzykrzyła.
Ale bojaźń i groza pana prowadzą
I z wysokich pałaców pchać sie10 nie dadzą;
Na okręt li budowny11, na koń li wsiędzie,
Troska w okręcie, troska za siodłem będzie.
A jesli ani marmór serdecznej rany12,