Z rąk nie wypuścim, aż dzień, jako trzeba,

Gwiazdy rozpędzi co do jednej z nieba.

Pieśń IV76

Złota to strzała77 i krom wszego78 jadu była,

Którą mię niepochybna79 Miłość ugodziła.

Bo ja w swym miłowaniu troski nie najduję,

Owszem, radość na sercu niewymowną czuję.

Nie to niewola służyć, ale służyć temu,

Kto twych posług niewdzięczen, to sie nawiętszemu

Nieszczęściu równa; tobie dzięka bądź, Miłości,