Chwalę szczęście stateczne147;

Nie chce li też być wieczne,

Spuszczę148, com wziął, a w cnotę własną sie ogarnę

I uczciwej chudoby149 bez posagu pragnę.

Nie umiem ja, gdy w żagle

Uderzą wiatry nagle,

Krzyżem padać i świętych przenajdować150 dary,

Aby łakomej wodzie tureckie towary

Bogactwa nie przydały

Wpadwszy gdzie między skały;