Żorawie, czując zimę, precz lecieli.

Nam nie lza, jedno213 patrzać też swej rzeczy:

Niechaj drew do komina,

Na stół przynoszą wina,

Ostatek niechaj Bóg ma na swej pieczy.

Przypadków dalszych żaden z nas nie zgadnie;

I prózno myślić o tym,

Co z nami będzie potym;

W godzinie214 wszystko Bóg wywróci snadnie215.

Krótki wiek długiej nadzieje nie lubi.