Szukaj, jako chcesz, nie najdziesz przyczyny,

Chyba żeć milszy podobno kto iny.

A ja co mam rzec? Nie chcę sie przeciwić;

Temu sie jedno nie mogę wydziwić,

Skąd tę niestałość białegłowy mają,

Że sie jako wiatr letni odmieniają.

Niedawne czasy, gdy mię poczytano222

W liczbę fortunnych i za tego miano,

Który mógł wszystko otrzymać u ciebie,

A mnie sie zdało, żem był wszystek w niebie.