Troszcze mię wszystko, cokolwiek być może;

Tobie go ja tam poruczam261, mój Boże!

I to mi czasem na myśl więc przychodzi

(Bo łacno262, gdy chce, nieszczęście ugodzi),

Że moje serce prózno sie frasuje,

A on podobno263 gdzie indziej miłuje.

Źleć by mi płacił moje życzliwości,

Bych miała doznać takiej niewdzięczności;

Bodajbych pierwej ostatnie264 skonała,

Niżli nowiny takiej doczekała!