Dziewka twoja dobry los (możesz wierzyć) wzięła57,

A własnie w swoich rzeczach58 sobie tak poczęła,

Jako gdy kto na morze nowo59 sie puściwszy,

A tam niebezpieczeństwo wielkie obaczywszy,

Woli nazad60 do brzegu. Drudzy61, co podali

Żagle wiatrom, na ślepe skały62 powpadali:

Ten mrozem zwyciężony, ten od głodu zginął,

Rzadki, co by do brzegu na desce przypłynął.

Śmierci zniknąć63 nie mogła, by też dobrze była

Onę dawną Sybillę64 wiekiem swym przeżyła.