— Bo i tak pani by mnie nie spytała.
— Dlaczego? — zdziwiła się pani jeszcze więcej.
— Dlatego, że nie chciałem Wilsonowi pożyczyć książki, bo mi Betty zrobiła dwa kleksy i zawinęła róg w nowej książce.
— Betty zrobiła ci dwa kleksy?
— Nienaumyślnie — odezwała się Betty, która zupełnie niewinnie się zaczerwieniła, a Dżekowi żal było.
W klasie zrobiło się bardzo cicho, bo wszyscy widzieli, że pani jest niesprawiedliwa dla Dżeka, ale Fil nie wytrzymał:
— Daję pani słowo honoru, że Dżek jest porządny chłopak.
I tak to śmiesznie powiedział, że klasa wybuchnęła śmiechem.
— Pokaż swoje książki — powiedziała pani.
Dżek podał wszystkie książki i kajety.