— To ważne, bardzo ważne, bardzo tajemnicze.
Niezadługo zamiast nużącego zaklęcia krzyku i zawodnego zaklęcia wyciągniętych rąk, zdobędzie bobo zaklęcie pierwszego wyrazu.
Niezadługo zrozumie, że między ruchomą piłką a dobrym duchem matką jest różnica życia...
Dobre duchy już dawno przestały być dlań cieniami na jasnym tle.
*
Matka ukazała się za szklaną szybą drzwi. Bobo wyciąga do niej ręce i uderza o szybę.
Znów tajemnica?
Cała kunsztownie i z takim wysiłkiem wzniesiona teoria o dobrych duchach i ich właściwościach nagle rozpadła się w gruzy.
Bobo zalało się łzami.
— Ignorabimus17. Nie będziemy wiedzieli.