Mam cały plan dwóch pierwszych aktów, boję się jednak rozpocząć pracę, aby złudzenie, wiara, chwilowa w talent nie znikły. Stacho zaczyna mnie nudzić. Myślałem, ze on jest inny niż wszyscy, ale widzę, że to umysł śpiący, pojęcia w kolebce. Jak ja cierpię wskutek tej pogoni za niedoścignionym ideałem. Czy go dosięgnę, czy się złamię i padnę pod ciosem losu?
10 styczeń
Kocham kogoś, nie wiem kogo. W sercu panuje taka straszna pustka.
O Droga! O Luba! O Miła! Kocham Cię, choć Ciebie nie znam. Wiem, że istniejesz, wiem, że serce Twe bije w takt mego serca.
Wiem, że nie znając, również mnie przeczuwasz. Lecz gdzież jesteś, czemu się ukrywasz. W którą stronę mam zwrócić swe kroki, aby się z Tobą spotkać. Gdzie jesteś, najdroższa?
O Boże: utrzymaj Ją przy życiu, daj Jej szczęście, jeśli mnie go dać nie chcesz.
Jakże mi tęskno, smutno! Życie widzę tak bezbarwnym, tak ciemnym, że jest mi ono ciężarem.
Miałem kilka błogich chwil, lecz gdzież się one rozpierzchły? Tak mi smutno, tak pusto.
Niedawno jeszcze smutki osładzałem marzeniami, żyłem rojeniami. Dziś boję się moich myśli i marzeń, a życie bez marzeń — to śmierć.
15 styczeń