*

Wikcia trzy noce nie wraca do domu z magazynu, bo karnawał.

— Dziewczysko mi się stera257 — mówi Wilczkowa.

— Ma być zdrowa, to będzie zdrowa. Nic jej nie będzie — twierdzi Wilczek.

*

Tu mówią:

— Jak bachora nie przywalić robotą od maleńkości, to się tylko złego na ulicy nauczy.

I mają słuszność.

*

Ci mali i do teatru się wkręcą, i przy samej pannie młodej stoją na hrabskim ślubie, i wiedzą, co gra orkiestra wojskowa na ślizgawce w Ogrodzie Saskim i kiedy, i z kim wojna będzie.