I w progu ukazał się inspektor.

— Kto gwizdał?

— Przemyski. — I podaje kartkę.

— Zostaniesz na dwie godziny po lekcjach.

Inspektor bierze kartkę od Malinowskiego i wchodzi do piątej klasy na lekcję.

— Po co ci było z nim zaczynać?

— Pilnuj swojego nosa.

A to się wiedzie temu Przemyskiemu — no!

Stasio ma godzinę do namysłu. Inspektor zapisze do sztrafnego45 dopiero na dużej pauzie. — Prosić czy nie prosić?

— Idź, poproś — namawiają koledzy — powiedz, że cała klasa widziała.