— Gdzie?

A mama:

— Do Górskich.

Rodziców Karola.

— Jutro trzeba do szkoły.

Widzę, że jak powiem, że jeszcze troszkę, to mi mama pozwoli, ale co będę robił? Spać się chce i nudno.

Irena od razu po kolacji też poszła. A ja spałem z Karolem.

Więc Karol się pyta:

— Dlaczego oni w Wilnie tak ciąąąągną85?

— Nie wiem.