„Anarchia i demagogia”.

Bo jaka tam solidarność! Każdy ma jednego, kogo bardzo lubi, kilku miłych, kilku niemiłych czy obojętnych i paru wrogów.

Może się zdarzyć jaki wyjątkowy, co go wszyscy lubią albo wszystkich lubi. A tak to najwięcej się tylko boją. Kto silny, może się rozporządzić i robić, co chce. Albo jak się znajdzie taki, kogo pani albo pan bardzo lubi.

Więc w powrotnej drodze ze spaceru powiedziałem Mundkowi o Marychnie z Wilna.

— Wiesz, Mundku, dostałem z Wilna pocztówkę. Kwiaty. Niezapominajki. Bardzo ładna pocztówka.

A potem:

— Od jednej dziewczynki.

Powiedziałem, jak się nazywa i w którym jest oddziele98.

— Tylko pamiętaj, że to tajemnica.

Powiedziałem, że z nią tańczyłem na imieninach i że ładnie śpiewa.