Na przykład w taki pierwszy dzień białego śniegu nagle podczas lekcji klasnę w ręce i powiem:

— Niech każdy zapamięta dobrze, o czym w tej chwili myślał. Kto się wstydzi powiedzieć, niech powie, że nie chce, żeby nie było przymusu.

Pierwszy raz się nie uda. Ale będę częściej tak robił. Jak tylko zauważę, że klasa nie słucha.

I po kolei:

— O czym ty myślałeś? O czym ty myślałeś?

Jak kto powie, że myślał o lekcji, zapytam się:

— Czy tylko nie bujasz48?

Jak ktoś uśmiechnie się i widzę, że nie chce — zapytam:

— Może nie chcesz przy wszystkich, to powiedz do ucha albo na pauzie zapiszę.

A oni: