PODANIE nr 43

Upraszam Radę Pięciu, aby zmieniła straż wyspy. Wartownicy mają żony i dzieci w swoich krajach i im jest nieprzyjemnie. Mówią, że siedzą tu już pięć miesięcy, więc dosyć. Nie są więźniami, a muszą mieszkać na bezludnej wyspie — i to jest niesprawiedliwe. Bardzo mi przykro, że ludzie przeze mnie cierpią.

Więc proszę uprzejmie o łaskawą zmianę warty na nową. I proszę, aby nowa warta nie byli już dorośli, a starsi chłopcy. Jest tu łódka, można się kąpać, urządzać wycieczki, więc im się nie będzie nudziło. A później będą także mogli wyjechać.

Z szacunkiem

Król Maciuś Reformator

Podanie Króla Maciusia czytałem i nie znajduję przeszkód w wykonaniu jego życzenia.

Pułkownik Dormesko

Z początku gniewało Maciusia, że o byle głupstwo musiał pisać podanie do Rady Pięciu Królów, którzy byli jak gdyby opiekunami Maciusia-wygnańca. Ale się przyzwyczaił i nawet tak lepiej. Zapisuje w książeczce, co potrzebuje. Potem pisze podanie, oddaje pułkownikowi; pułkownik przykłada pieczęć, potwierdza, że się zgadza — pierwszym zaraz okrętem wysyła.

Czterdzieści trzy podania o różne rzeczy wysyłał Maciuś i ani razu nie odmówiono. Nawet rewolwer ma, bo nie jest więźniem, a dobrowolnie wyjechał.

I teraz właśnie prosi o zmianę straży, i bardzo jest ciekawy, kogo mu przyślą.