— Rozumie się. Bicie — to niełatwy fach. Trzeba umieć tak bić, żeby bolało, ale żeby nie było ani krwi, ani znaków.
— Słuchaj, Filip, mam prośbę do ciebie. Nie dokuczaj ty Stefanowi.
— Więc niech się broni. Dlaczego taki gamajda70? Robią mu coś, a on nic: to drażni.
— On chory, kaszle.
— No to co? Mówić przecie może? Niech się językiem broni. Bo tak wygląda, jakby był dumny. Niby że nic sobie ze mnie nie robi.
— A jeśli nie umie?
— To niech się nauczy.
— A jeśli nie chce?
— Niech nie będzie uparty.
— Więc nie chcesz obiecać, że mu nie będziesz dokuczał?