— Śniło mi się takie duże, duże mrowisko.
Klasa w śmiech, a nauczyciel mówi:
— Całe szczęście, że ci się śniła przyroda, bo inaczej dostałbyś pałkę.
Kiedy Dormesko miał lat szesnaście, w domu rodziców byli goście — i jeden stary kapitan powiedział:
— Najważniejsze jest w życiu zamiłowanie. Lubisz malować, zostań malarzem. Lubisz śpiewać, zostań śpiewakiem. W służbie wojskowej najważniejsza jest karność, posłuszeństwo.
— No tak — powiedział z żalem ojciec — ale co będzie z chłopca, który tylko spać lubi?
— Wierzaj14 mi pan, jeżeli chłopiec naprawdę z zamiłowania, z całej duszy jest śpiochem, na pewno zrobi karierę. Grunt — to zamiłowanie.
I Dormesko wstąpił do szkoły wojskowej. I jako młody oficer wzbudzał ogólny podziw swoją odwagą. Do ataku się nie nadawał, za to jedyny w obronie.
— Stać — dają mu rozkaz. — Ani kroku naprzód, ani kroku w tył.
Dormesko okopie się ze swym oddziałem i niech się tam wali i pali — nie ruszy się z miejsca — trwa.