A na afiszach wyborczych w republice Północnego Koguta jedna partia wyraźnie zapowiedziała walkę o równouprawnienie Murzynów i dzieci.
Już sami królowie nie wiedzą, kto się z kim przyjaźni i na kogo gniewa. Jeden na drugiego zwala winę za to, co się stało.
— Tyś pierwszy zaczął wojnę z Maciusiem.
— A ty żądałeś, żeby Maciusia ogłosić królem.
— A ty pozwoliłeś, żeby Maciuś woził złoto Bum-Druma przez twoje państwo.
— A u ciebie Maciuś poznał się z Murzynami.
— Ty pokazałeś mu parlament.
— Twój szpieg założył mu gazetę.
I wychodzi tak, że musi być wojna. Ale każdy boi się wspomnieć o wojnie, bo nie wie, kto pójdzie z nim, a kto przeciw.
Jak się w szkole pokłócą, przychodzi nauczyciel, skrzyczy jednego, drugiego albo w kącie postawi — i koniec. Jak się ministrowie pokłócą, przychodzi król i wszystkich albo kilku wyrzuci, to znaczy: daje dymisję.