— Od trzech miesięcy.

— Dlaczego oskarżony został szpiegiem?

— Bo przegrałem dużo pieniędzy w karty i nie miałem zapłacić. A długi karciane trzeba płacić w ciągu dwudziestu czterech godzin. Więc wziąłem rządowe pieniądze.

— Ukradł pan.

— Ja myślałem, że będę mógł oddać, że się odegram.

— No i co?

— Znów grałem w karty, żeby się odegrać, i jeszcze więcej przegrałem.

— Kiedy to było?

— Jakieś pół roku temu.

— I co było potem?