— Słuchaj, Tomek, nie myśl tylko chorować — szepnął zafrasowany towarzysz. — Na wojnie wolno być rannym, ale nie chorym.

I Felek zaczął się nagle drapać.

— Stary miał rację — powiedział — już juchy oblazły. A ciebie nie gryzie?

— Kto? — zapytał Maciuś.

— Kto? — Pchły. — A może co gorszego. Stary mi mówił, że na wojnie mniej dokuczają kule, niż te zwierzątka.

Maciuś znał historię nieszczęsnego królewskiego lokaja — i pomyślał:

— Jak też wygląda owad, który tak rozgniewał wtedy króla.

Ale nie było czasu długo myśleć, bo nagle kapral zawołał:

— Chowajcie się, porucznik idzie.

Wepchnięto ich w kąt wagonu i przykryto.