— No co? Pewnie nieprzyjaciel most wysadził w powietrze albo tor uszkodził.
— Nie, nasi dobrze mostów pilnują.
— Więc węgla zabrakło, bo kolej nie przewidziała, że ma być zapas dla tylu pociągów.
— Może szpieg jaki uszkodził parowóz.
— I to nie. Wszystkie transporty wstrzymano, bo będzie przejeżdżał pociąg królewski.
— A któż u pioruna, będzie nim jechał? Bo chyba nie król Maciuś.
— Jego tam bardzo potrzeba.
— Potrzeba czy nie potrzeba, a on król — i tyle.
— Królowie teraz na wojny nie jadą.
— Inni może nie jadą, a Maciuś może jechać — wtrącił się nagle Maciuś, choć go Felek ciągnął za kapotę.