Los zdarzył, że miałem możność złożyć go na falach radia — na nowych ważnych przyszłych lat pięćdziesiąt.

Arystomenes121 w świątyni Ateny,

W pośrodku miasta, puklerz, w boju zdarty,

Zawiesił nocą... Radość śród Messeny,

Szalony popłoch powstaje śród Sparty.

Z murów, co dotąd nie zaznały trwogi,

Sromotny przestrach dawne męstwo płoszy,

Uchodzą wstydem pohańbione bogi —

Arystomenes Lakonię pustoszy

I w serce miasta śle okrzyk zwycięski,