Uchyla Grekom przyszłości zasłony,

Stają z darami spartańscy posłowie.

Nie znać w nich jednak tej spartańskiej buty,

Co ludom Grecji w oczy kurz miotała:

Wzrok mężów chmurny, do ziemi przykuty,

A twarz od sromu124 blada i nieśmiała.

Wieńcami strojni i bielą odziani,

Słudzy Apolla zalegli świątynię;

Pada zwierz liczny dokoła otchłani125,

Nad którą trójnóg w mgłach kadzideł ginie,