Z lutnią i pieśnią w pomoc Sparcie, siostrze,

Śle mnie, poetę Tyrteusza”.

„Zdrada!” —

Ryknęły tłumy — „Szydercy okrutni,

W strasznej niedoli zamiast zbrojnych szyków

Ślą nam pieśniarza! Precz! Nie dźwięków lutni,

Krwi nam potrzeba, krwi, krwi Ateńczyków!...

Śmierć Tyrtejowi!”

I już tłum rozżarty

Z okrzykiem: „Śmierć! Śmierć!” leci, już z wszej strony