Niewysłowiony krasi wdzięk natchnienia,
I z lutni zrazu nadziemskie, dziewicze,
Pełne a rzewne płyną w przestrzeń tony,
Jakoby z arfy czarownej Eola133...
Znów jęczą dziko poszarpnięte strony134,
A pieśń wylata135 straszna — jak niewola!...
PIEŚŃ TYRTEUSZA
Znacie ten kraj, co mu stopy skaliste
Zmywa toń mórz, a Olimp wieńczy skroń,
Kastalskich wód kryształy biją czyste,