Próba może się nie udać.

Jeżeli się nawet uda, muszą być błędy. Bo kto robi coś nowego, popełnia omyłki.

Będę ostrożny. Będę się starał, żeby książka była zajmująca, chociaż to ani podróż, ani powieść historyczna, ani opowiadanie przyrodnicze.

Długo szukałem i nie wiedziałem, jak książkę nazwać.

Aż raz powiedział chłopiec:

— Dużo zmartwień mamy dlatego, że nie znamy prawideł życia. Czasem dorośli wytłomaczą1 spokojnie, a często gniewają się. Nieprzyjemnie, gdy się gniewają.

I zrozumieć trudno. I zapytać się nie można. I przychodzą do głowy różne przeciwne myśli.

Tak właśnie powiedział chłopiec:

„Przychodzą do głowy różne przeciwne myśli”.

Wziąłem kartkę papieru i napisałem: