Jednemu łatwo się słuchać, drugiemu trudno. Spokojnemu łatwiej, niespokojny się gniewa.

Mówi: „Męczą, nudzą, spokoju nie dają, krępują, wtrącają się”.

A dorośli: „Nie słucha się, niegrzeczny, łobuz”.

Wtedy właśnie przychodzą (jak powiedział chłopiec):

„Przeciwne myśli”.

To znaczy, że chce się sprzeciwiać. Więc dorośli mówią:

„Uparty, psotnik, krnąbrny, szkodnik”.

Ale mamie, a jeszcze bardziej ojcu trzeba ustąpić. Zwykle ojciec bywa surowszy, chociaż nie zawsze. Czy tak, czy inaczej, każdy przynajmniej wie, że mama i ojciec mają prawo kazać i zabronić.

Do mamy i ojca trudno mieć żal długo. Nie można powiedzieć, że się ich nie kocha.

Więc prawie każdy się stara, a jeśli trzeba, przyzna się do winy i przeprosi. Nawet wtedy przeprosi, gdy niezupełnie przyznaje słuszność.