Pasteur napisał: nie.

Prosiło go inne miasto, żeby przyjechał i uczył włoskich studentów. Pasteur mówi: nie.

Napisał list do pana Toscanelli:

— Dziękuję. Z całego serca dziękuję. Będę pamiętał o waszej przyjaźni. Ale nie mogę przyjąć od obcych tego, czego nie może mi dać moja biedna Francja.

Francja nic mu dać nie mogła.

— Nie mogę być dezerterem — napisał Pasteur.

Pasteur jedzie do ucznia Duclaux (Diklo). Będą razem pracowali.

Będą razem hodowali motyle, żeby po wojnie już nigdy nie brakowało nikomu nasion, zdrowych jajeczek jedwabników.

Pasteur będzie badał piwo.

Niektórzy uczeni myślą, że nie wypada pisać o zwyczajnych rzeczach. W uczonej książce tylko pięć stron napisali o piwie. Pasteur napisał o tym dużą książkę, nawet dwie książki. Zbada fermentację piwa i napisze o niej.