Był przecież tam raz. Było mu źle. Więc po co chce jechać?
Uparty.
Ludwik znów jest w Paryżu.
Tak bardzo cieszył się, że ma własny pokój i nikt mu nie przeszkadza. A teraz mieszka razem z chłopakami.
Tak bardzo cieszył się, że zarabia. Teraz znów jest biedny, i nawet głodny.
Może być nauczycielem w szkole. Dlaczego nie chce?
Mówi kolega:
— Zdałem egzamin. Już wiem i umiem.
A Ludwik mówi:
— Mało umiem. Źle umiem. Nie rozumiem.