To dyplomatyczne przemówienie trochę oprzytomniło podporucznika Duba. Zaczynał się orientować, że jednak nie jest w koszarach, ale dla pewności zapytał:

— Gdzież to ja jestem?

— Raczy pan się znajdować w burdelu, panie lejtnant. Ludzie bowiem różnymi chadzają drogami.

Podporucznik Dub odsapnął ciężko, wstał z kanapy i zaczął zbierać części swego uniformu, przy czym Szwejk mu pomagał. Gdy podporucznik był już ubrany, wyszli obaj razem z pokoju, ale po chwili Szwejk wrócił i nie zwracając uwagi na pannę Elly, która na swój sposób tłumaczyła ten jego powrót i z nieszczęśliwej miłości natychmiast ułożyła się w łóżku, wypił resztę jarzębinówki i pośpieszył za podporucznikiem.

Na ulicy znowu wódka uderzyła podporucznikowi Dubowi do głowy, ponieważ był wielki upał. Opowiadał Szwejkowi największe głupstwa bez jakiegokolwiek związku. Mówił, że w domu ma markę pocztową z Helgolandu i że natychmiast po maturze poszli z kolegami grać w bilard i nie ukłonili się wychowawcy swej klasy. Przy każdym zdaniu dodawał:

— Sądzę, że mnie należycie rozumiecie.

— Tak jest, rozumiem pana należycie — odpowiadał Szwejk. — Mówił pan lejtnant mniej więcej tak samo, jak blacharz Pokorny w Budziejowicach. Gdy go ludzie zapytywali, czy się tego roku kąpał w Malszy, odpowiadał: „Nie kąpałem się, ale za to urodzi się tego roku dużo węgierek”. Albo go pytali: „Czy jadł pan tego roku grzyby?”. A on odpowiadał: „Nie jadłem tego roku grzybów, ale ten nowy sułtan marokański ma być podobno bardzo porządnym człowiekiem”.

Podporucznik Dub przystanął i zawołał:

— Sułtan marokański? Ten facet już nic nie znaczy. — Otarł pot z czoła i spoglądając na Szwejka zamglonymi oczyma mruczał: — Nawet zimą nie pociłem się tak jak teraz. Zgadzasz pan się ze mną? Zrozumiałeś pan?

— Rozumiem, panie lejtnant. Do naszej gospody „Pod Kielichem” chodził pewien starszy pan, niejaki radca emerytowany z Komisji Krajowej, i twierdził słowo w słowo to samo. Mawiał zawsze, że mu dziwno, iż taka jest różnica między temperaturą letnią a zimową. I bardzo się dziwił, że ludzie tej przyczyny jeszcze nie poznali.