— Jestem!
— Płukanie żołądka i chinina! Kovarzik?!
— Jestem!
— Lewatywa i aspiryna! Kotiatko?!
— Jestem!
— Płukanie żołądka i chinina!
I w takim porządku szło jedno za drugim, mechanicznie, ostro, bez litości.
— Szwejk?!
— Jestem!
Doktor Grünstein popatrzył na nowego gościa.