— Pij, bracie żołnierzyku, kto wie, czy się jeszcze kiedy spotkamy... Może chcesz, żeby ci kazać coś zagrać. Lubisz piosenkę o sierotce?
Była to ulubiona piosenka łysego dziadka i po chwili skrzypce i harmonia kwiliły żałośnie, a dziadek z oczyma pełnymi łez śpiewał drżącym głosem:
Gdy już rozum miało,
O matkę pytało,
O matkę pytało...
Z drugiego końca stołu ozwał się głos:
— Dajcie no spokój i każcie się wypchać albo się powieście. Do diabła z sierotką!
A wyciągając ostatni atut przeciw piosence o sierotce, towarzystwo z drugiego stołu zaczęło śpiewać:
Rozstanie, ach, rozstanie,
To smutek i płakanie...